Pobieranka

Przyjaciele z lasu – część 3

Katarzyna Ogonowska

Wiewiór Paluch popada w kłopoty. Ktoś jednak z całych sił będzie starał się mu pomóc. Kto to taki? I dlaczego nie zostawi Palucha w potrzebie? Czy nasz bohater w końcu odnajdzie to, czego szukał?

Kiedy nastał wieczór, Paluch z niczym wrócił,
Bliskości nie znalazł, czapkę w złości zrzucił.

 

W starym, opuszczonym domu usiadł sobie I wyjrzał przez okno,
chuchał w łapki obie… Paluch zamyślony,
jednak w pewnej chwili zobaczył mieszkańców,
którzy tam tańczyli.

 

Myszy obserwował i znów miał poczucie Pustki wielkiej,
w brzuchu odczuł nagłe kłucie.
W końcu, kiedy drzewa miło zaszumiały,
Usnął i rozluźnił się nasz Paluch cały.

 

Rankiem Wiewiór głodny zbiegł na sam dół z drzewa,
By szukać śniadania – prędko w śniegu grzebał.
W pewnej chwili słyszał jakieś dziwne dźwięki,
Rozejrzał się wkoło z myślą: „Co za jęki?”.

 

Ale jak załapał, że to jest chrapanie,
Bardzo chciał się przyjrzeć, zanim dźwięk ustanie.
Przez gęstwinę świerków jednak nie zobaczył,
Musiał je przeskoczyć, lecz łapką zahaczył.

 

Co prawda, przeszkodę minąć się udało,
Ale upadł prosto na to, co chrapało.
Otrząsnął się żwawo, rozejrzał dokoła,
Zobaczył watahę: „Witajcie” – zawołał!

 

Dzik przy dziku leżał, ciasno bardzo było,
Wielkie łapsko brzuszek Palucha przykryło.
Wiewiór się gramolił, z barłogu wyjść ciężko,
Gdy stanął na szczycie, zapiszczał zwycięsko.

 

Dziki się z Paluchem miło przywitały
I na wspólny żer głośno zapraszały.
Wataha ruszyła za dnia wyjątkowo,
Z przodu starsze dziki prowadziły z głową.

 

A gdy znajdowały już coś do jedzenia,
Dzieliły się chętnie i bez marudzenia.
W końcu nad mokradłem sobie odpoczęli,
A potem na lodzie ślizgać się zaczęli.

 

Tam mały wodospad zamarzł idealnie,
Dla tych mniejszych zwierząt robiąc za zjeżdżalnię.
Paluch szalał wesół, lecz mimo że mały,
Lód pod nim popękał, pokruszył się cały.

 

Wiewiór chciał uciekać, ale nie dał rady:
„Ratunku! Ratunku!” – krzyczał bardzo blady.
„Wytrzymaj, już biegnę, ile sił mam w nogach!”–
-Starszy dzik zapewniał, pędząc po przeszkodach.

Do Palucha wołał, gdy stał już bezpiecznie:
„Ryjkiem pcham ci gałąź, ty złap ją koniecznie!”.
Więc Wiewiór ją sprytnie pazurkami trzymał,
Tamten się zapierał, aż się cały wzdymał.

 

I w końcu wyciągnął – Paluch był bezpieczny,
Po tym odpoczynek był dla nich konieczny.
Wiewiór wystraszony, lecz był pod wrażeniem,
Ale jednocześnie wzruszony zdarzeniem.

 

Dostrzegł, że te dziki mają w życiu siebie,
Są razem, gdy miło, są też i w potrzebie.
Dzik go wyratował, to był odruch miły,
Zwierzęta Palucha znów czegoś uczyły.

 

Jednak Wiewiór pustkę czuł swą bezpowrotnie,
Uważał, że w lesie on żyje samotnie.

– koniec części trzeciej –

Do zabawy

Pobierz uzupeniające materiały do zabawy

pobierz pdf

Szanujemy Twoją prywatność

Nasza witryna wykorzystuje pliki cookies, aby dostosować funkcjonowanie całej strony do Twoich potrzeb oraz w celach statystycznych. Pliki cookies one być łączone z Twoimi danymi osobowymi. Korzystając z naszej witryny bez zmiany ustawień przeglądarki, „ciasteczka” będą zapisywane w pamięci urządzenia. Klikając „Zgadzam się”, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Aby zmienić ich rodzaj, kliknij „wybór ustawień”.

Wybór ustawień
Zgadzam się

Ustawienia polityki prywatności

Niezbędne pliki cookies

Są to pliki cookies, potrzebne dla procesów uwierzytelniania, bezpieczeństwa, utrzymania preferencji użytkownika oraz zapewnienia funkcjonalności witryny. Nie mamy obowiązku uzyskać Twojej zgody w związku z plikami cookie, które są absolutnie niezbędne.

Pliki cookies służace do analizy

Dzięki nim wiemy, które podstrony odwiedziłeś w czasie wizyty na naszej witrynie, a także kiedy odwiedzasz naszą stronę ponownie.

Reklamowe pliki cookies

W Wydawnictwo parasolka korzystamy z narzędzi przedsiębiorstw trzecich, które również wykorzystują pliki cookies i inne technologie na naszej witrynie, pozwalając nam analizować ruch internetowy oraz prowadzić działania reklamowe na podstawie Twojej aktywności na naszej stronie internetowej. Narzędzia, z których korzystamy: Adobe Analytics, Google, Facebook.

Akceptuje wybrane
Zgadzam się