Pobieranka

Koń by się uśmiał

Katarzyna Ogonowska

Zabawna rymowanka z wiejskimi zwierzętami w rolach pierwszoplanowych, opowiadająca o znaczeniu związku frazeologicznego Koń by się uśmiał.

Tu, na wsi pod miastem, jest sobie podwórze,
Snują się zwierzęta i małe, i duże.
Upalny poranek, żar z nieba się leje,
Słychać, jak koń parska, kogut sennie pieje.

 

Krowy skubią trawę, świnie grają w karty,
Pies już ledwo zipie, właśnie schodzi z warty,
Gęsi się wachlują, kot chłodzi się lodem,
Wtem przez środek kury idą korowodem.

 

Wszyscy zaskoczeni patrzą, co się dzieje,
Kogut jest ciekawy, w końcu głośno pieje:
„Gdzie się wybieracie? Co kombinujecie?
Za płot nie ruszamy, ustalone przecież!”.

 

„Nam jest tak gorąco!” – chórem krzyczą damy.
„W jeziorze się kąpać zaraz zamierzamy!”.
„A niby jak chcecie dotrzeć tak daleko?
Dopóki będziecie pod moją opieką.

 

Wyjście wam odradzam, pieszo nie dojdziecie,
Po drodze z pragnienia najpewniej uschniecie”.
„Drogi koguciku, radę sobie damy
W tę podróż pojazdem tamtym się udamy”.

 

I kurka, to gdacząc, na rower wskazała,
Dumna była z siebie, wręcz podskakiwała.

 

Całej tej rozmowie koń się przysłuchiwał,
Do tego momentu tylko głową kiwał,
Lecz gdy już usłyszał o kurki pomyśle,
Tak się śmiał, że pękły mu spodnie obcisłe.

 

Trząsł się i po trawie jak piłeczka skakał,
Tak mocno się uśmiał, że aż się popłakał!
„Jak wy chcecie jechać wszystkie na rowerze?
Zdradźcie tajemnicę, powiedzcie nam szczerze?!”
– Z uśmiechem ironii koń zapytał kury,
Dodał, że ta podróż to są istne bzdury.

 

Kury nieprzejęte, konia nie słuchały,
Wszystkie na rowerze jechać próbowały.
Lodzia kierownicę trzymała w swym dziobie,
Dzwonkiem chciała dzwonić, pazurem więc skrobie.

 

Dobrusia i Bogna na pedałach stały,
Ruszyć z miejsca w drogę wcale się nie bały.
Bach! Trach! I na koniec… pospadały kury,
Z podróży zostały tylko kurzu chmury.

 

Kury miały pomysł, lecz nieprzemyślany,
Nasz koń to przewidział, stąd kabaret cały.

 

Jest: „Koń by się uśmiał” – takie powiedzenie,
Ma ono w języku osobne znaczenie.
Ocenisz tym związkiem frazeologicznym,
Taki pomysł, który jest wprost nielogiczny
Lub gdy coś jest takie bez sensu w ogóle,
Że aż myśląc o tym – uśmiechasz się czule.

 

– koniec –

Szanujemy Twoją prywatność

Nasza witryna wykorzystuje pliki cookies, aby dostosować funkcjonowanie całej strony do Twoich potrzeb oraz w celach statystycznych. Pliki cookies one być łączone z Twoimi danymi osobowymi. Korzystając z naszej witryny bez zmiany ustawień przeglądarki, „ciasteczka” będą zapisywane w pamięci urządzenia. Klikając „Zgadzam się”, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. Aby zmienić ich rodzaj, kliknij „wybór ustawień”.

Wybór ustawień
Zgadzam się

Ustawienia polityki prywatności

Niezbędne pliki cookies

Są to pliki cookies, potrzebne dla procesów uwierzytelniania, bezpieczeństwa, utrzymania preferencji użytkownika oraz zapewnienia funkcjonalności witryny. Nie mamy obowiązku uzyskać Twojej zgody w związku z plikami cookie, które są absolutnie niezbędne.

Pliki cookies służace do analizy

Dzięki nim wiemy, które podstrony odwiedziłeś w czasie wizyty na naszej witrynie, a także kiedy odwiedzasz naszą stronę ponownie.

Reklamowe pliki cookies

W Wydawnictwo parasolka korzystamy z narzędzi przedsiębiorstw trzecich, które również wykorzystują pliki cookies i inne technologie na naszej witrynie, pozwalając nam analizować ruch internetowy oraz prowadzić działania reklamowe na podstawie Twojej aktywności na naszej stronie internetowej. Narzędzia, z których korzystamy: Adobe Analytics, Google, Facebook.

Akceptuje wybrane
Zgadzam się